Artykuł sponsorowany

Wadliwe oprogramowanie i systemy AI — kiedy odpowiedzialność za szkodę wychodzi poza umowę

Wadliwe oprogramowanie i systemy AI — kiedy odpowiedzialność za szkodę wychodzi poza umowę

W produktach cyfrowych wada nierzadko wynika z ukrytych błędów w kodzie, braku stabilności przy integracji z zewnętrznymi interfejsami, wadliwych łatek aktualizacyjnych lub zniekształconych danych wejściowych. Problem ten rzadko sprowadza się wyłącznie do niewłaściwej obsługi programu przez użytkownika końcowego. Dynamiczna ewolucja technologii wymusiła na prawodawcach zmianę podejścia do odpowiedzialności cywilnej za szkody wyrządzone przez rozwiązania informatyczne. Przepisy Kodeksu cywilnego zyskują nowe ramy interpretacyjne dzięki unijnej dyrektywie w sprawie odpowiedzialności za produkty wadliwe (PLD 2024/2853). Dokument ten, przyjęty w końcówce 2024 roku, wprost kwalifikuje oprogramowanie jako pełnoprawny produkt, niezależnie od tego, czy zostało dostarczone na nośniku fizycznym, czy w modelu chmurowym (SaaS). Ustalenie podmiotu ponoszącego ciężar finansowy błędu technologicznego wymaga obecnie połączenia zaawansowanej wiedzy inżynieryjnej z precyzyjną oceną prawną każdego wdrożenia.

Kiedy błąd oprogramowania uzasadnia roszczenie o szkodę

Awaria infrastruktury informatycznej nie zawsze generuje odpowiedzialność odszkodowawczą wykraczającą poza standardowy kontrakt. Zwykła usterka, która powoduje jedynie czasową niedostępność panelu klienta lub spowolnienie procesów bazodanowych, rozpatrywana jest przeważnie w sferze rękojmi za wady fizyczne albo dobrowolnej gwarancji. Problem prawny zmienia swoją skalę, gdy błąd algorytmu doprowadza do uszczerbku na zdrowiu, życiu lub mieniu. Poszkodowany musi wówczas udowodnić istnienie wady w produkcie cyfrowym, wystąpienie realnej szkody majątkowej lub niemajątkowej oraz bezpośredni związek przyczynowy między działaniem programu a negatywnym następstwem.

Odpowiedzialność dostawcy oprogramowania opiera się na zasadzie ryzyka uregulowanej w artykule 449¹ Kodeksu cywilnego, co uwalnia stronę poszkodowaną z konieczności udowadniania bezpośredniej winy twórcy aplikacji. Sam fakt wprowadzenia wadliwego rozwiązania cyfrowego do obrotu stanowi nierzadko podstawę do pociągnięcia producenta do odpowiedzialności. Spory w tym obszarze charakteryzują się wysokim stopniem skomplikowania dowodowego i opierają się na analizie śladów cyfrowych. Zabezpieczenie logów serwerowych, korespondencji z etapu projektowania, protokołów testów akceptacyjnych oraz pełnej historii wersji ułatwia odtworzenie łańcucha przyczynowo-skutkowego. Bez spójnej dokumentacji technicznej rozstrzygnięcie, czy usterka była wynikiem luki w podstawowej architekturze, czy niewłaściwej ingerencji administratora lokalnego, bywa wysoce problematyczne. Rozwój małopolskiego rynku IT sprawia, że doradztwo obejmujące prawo nowoczesnych technologii w Krakowie stanowi istotny element operacyjny, pomagający firmom programistycznym przygotować niezbędne zaplecze dowodowe na wypadek ewentualnych awarii u klientów.

Znaczenie umów wdrożeniowych i dokumentacji usług

Kontrakty wdrożeniowe, regulaminy świadczenia usług drogą elektroniczną oraz porozumienia SLA (Service Level Agreement) określają dokładne granice obowiązków dostawcy i zamawiającego. Dokumenty te zawierają precyzyjne klauzule ograniczające odpowiedzialność finansową firmy IT, wprowadzając limity kwotowe oraz wyłączając odpowiedzialność z tytułu utraconych korzyści biznesowych. Prawidłowo skonstruowana umowa wdrożeniowa szczegółowo rozdziela ryzyka związane z utrzymaniem środowiska testowego i produkcyjnego, co ma bezpośredni wpływ na kwalifikację ewentualnego sporu. W profesjonalnym obrocie gospodarczym rękojmia bywa często całkowicie modyfikowana lub wyłączana, przenosząc cały ciężar procedowania błędów na warunki gwarancyjne lub zapisy serwisowe.

Odrębną kategorię ryzyka stanowią systemy bazujące na sztucznej inteligencji. Unijne rozporządzenie AI Act wprowadza odmienne reżimy prawne w zależności od przypisanej klasy zagrożenia. Surowe obowiązki odnoszą się przede wszystkim do systemów AI klasyfikowanych jako systemy wysokiego ryzyka. Wymagają one zaimplementowania mechanizmów human oversight, czyli narzędzi pozwalających człowiekowi na nadzorowanie, korygowanie lub całkowite zatrzymanie pracy algorytmu decyzyjnego. Odpowiednia jakość i pełna reprezentatywność zbiorów danych treningowych stanowi podstawowy warunek legalności systemu wysokiego ryzyka, a ewentualne wady na etapie uczenia maszynowego obciążają twórcę modelu. Rozwiązania o minimalnym poziomie ryzyka podlegają głównie obowiązkom transparentności technicznej.

Wnioski praktyczne dla branży cyfrowej

Dostawcy oprogramowania, platformy e-commerce oraz podmioty z sektora fintech muszą projektować wielotorowe procedury bezpieczeństwa już na etapie planowania nowej architektury cyfrowej. Właściwa dokumentacja powinna obejmować każdy zaktualizowany moduł udostępniany klientom docelowym. Szczegółowe rejestrowanie zmian w kodzie źródłowym pozwala zidentyfikować precyzyjny moment powstania luki, która mogłaby w przyszłości wywołać błąd krytyczny i uszkodzenie danych użytkowników systemu.

Przed komercjalnym udostępnieniem algorytmu analitycznego warto poddać mechanizmy jego działania audytowi, weryfikując zgodność z wymogami nadzoru nad sztuczną inteligencją. Kancelaria Adwokacka Katarzyna Rodacka wspiera przedsiębiorstwa informatyczne oraz e-commerce w badaniu dokumentacji wdrożeniowej i identyfikacji ryzyk kontraktowych przed publikacją rozwiązania. Świadome uporządkowanie zaplecza umownego, połączone ze stosowaniem rygorystycznych testów wewnętrznych, zauważalnie minimalizuje niebezpieczeństwo eskalacji standardowej usterki technicznej do poziomu wieloletniego sporu o odszkodowanie.